Komiks z Twoją ceną
Jednym z naszych pierwotnych pomysłów była akcja “Komiks za darowiznę”. Przeanalizowaliśmy jednak plusy i minusy takiej formuły oraz przetestowaliśmy ją podczas targów. Ostatecznie zmieniliśmy format i postawiliśmy raczej na elastyczną cenę komiksu przy zakupach internetowych.
Podatki
Jako fundacja możemy liczyć na zwolnienie podatkowe przekazując dochód na realizację naszych celów statutowych. Oprócz podatków dochodowych istnieje jednak i VAT, gdzie sprawy mają się inaczej. Artykuł 113 ustawy o podatku od towarów i usług zwalnia z VAT pod warunkiem rocznej sprzedaży poniżej 240 tys. zł (przed 2026 rokiem było to 200 tys.). Jesteśmy daleko od takiego progu, ale nie chcieliśmy tracić czasu na odpieranie zarzutów o unikaniu VAT.
Sprzedaż stacjonarna
Gdyby komiks był dostępny wyłącznie w zamian za darowizny, musielibyśmy pobierać je również podczas wszelkiego rodzaju targów i giełd, gdzie jesteśmy obecni ze stoiskiem. Podczas tego typu wydarzeń ludzie chętnie operują gotówką, musielibyśmy więc każdorazowo zgłaszać zbiórkę publiczną, gdzie pieniądze można wrzucić “do puszki”. Co gorsze, zbiórki publiczne muszą być ogólnodostępne, a niektóre wydarzenia wymagają biletów wstępu.
Okładki limitowane
Od początku myśleliśmy o elastyczności w przypadku okładek standardowych, ale też o zawężonej i ciągłej sprzedaży limitowanych. Takie rozróżnienie mogłoby budzić zastrzeżenia, tym bardziej że skorzystaliśmy ze wspólnego numeru ISBN, ponieważ komiksy technicznie różnią się tylko okładką.
Dumping
Sprzedaż towarów i usług poniżej kosztów ich wytworzenia to jeden z przykładowych czynów niezgodnej z prawem nieuczciwej konkurencji. Ponownie woleliśmy uniknąć zarzutu o stosowanie tego typu praktyk.
Odsprzedaż
Gdy zaczęliśmy tworzyć regulamin darowizn, zrozumieliśmy kolejne ryzyka. Co jeśli ktoś weźmie kilkadziesiąt komiksów, dając za każdy najmniejszą możliwą darowiznę, a potem zacznie je sprzedawać po większej cenie? Musieliśmy wymyślać kolejne zapisy regulaminu, blokujące tego typu praktyki, ale ryzyka nie dało się uniknąć.
Sprawdzenie elastycznej ceny
Po przeanalizowaniu powyższych scenariuszy zdecydowaliśmy się na sprzedaż, a nie darowizny. Pomyśleliśmy jednak o cenie bazowej i rabatach do wyboru w momencie zakupu. Tego typu podejście przetestowaliśmy na giełdzie komiksowej i… zakończyło się porażką. Dotarły do nas kuluarowe narzekania.
Podczas wydarzenia komiksowego ludzie chcą szybko podjąć decyzję o zakupie i przejść do następnych stoisk, udać się na wykład, warsztaty itp. Nie ma czasu na tłumaczenie polityki działania organizacji non-profit i związanych z nią możliwości rabatowych.
Komiks z Twoją ceną
Po lekcjach z giełdy zaczerpnęliśmy opinii twórców i byłych wydawców, a zrzutkowa kwota 49 zł pokrywająca koszty przesyłki stała się naszym drugim punktem odniesienia.
Ostatecznie postawiliśmy na cenę 50 zł podczas targów komiksowych, a cenę bazową egzemplarza standardowego ustaliliśmy na 69 zł. Zakładamy jednak, że osoby kupujące na naszej stronie internetowej będą miały czas spokojnie przeanalizować ofertę i tam (tylko tam) pozwalamy na elastyczne rabaty. Komiks można zamówić już od 49 zł, ale można też podbić cenę do maksymalnej, a przy okazji przekazać dodatkową darowiznę. Koszt przesyłki to kolejne 9 zł, ale mamy promocje, np. darmową dostawę od 149 zł (przez co bardziej opłaca się wziąć 3 komiksy po 50 zł niż 3 komiksy po 49 😇).
Postawienie na zwykłą sprzedaż pozwoliło też poszerzyć dystrybucję. Nie działamy z hurtowniami, ale kilka sklepów stacjonarnych i internetowych zgłosiło się do nas przez fomularz kontaktowy i poprosiło o ofertę. Dzięki temu dotarliśmy do ludzi, którzy nigdy nie znaleźliby naszej strony. Zachęcamy kolejne sklepy do wysyłania zapytań 😇
Przy okazji, szczegółowe wyniki sprzedaży opiszemy w innym poście, podsumowującym pierwsze pół roku z komiksem “400”.
Szeroki dostęp
Na koniec można jednak zapytać, czy nie ograniczamy dostępności komiksu, a jako fundacja chcąca wpływać na kulturę powinniśmy działać inaczej.
Jesteśmy otwarci na Twoje pomysły i sugestie, więc nie wahaj się kontaktować, ale zachęcamy też do zapoznania się z naszymi kolejnymi projektami. Przykładowo, na dniach powinniśmy ruszyć z akcją rozsyłania komiksu do bibliotek, gdzie będzie można zgłosić swoją ulubioną placówkę i efektywnie zyskać darmowy dostęp do “400”.
Zachęcamy też do kontaktu szkoły i nauczycieli (zwłaszcza nauczycieli historii). Placówkom edukacyjnym będziemy w stanie udzielić znacznie większych rabatów niż sklepom, a i sami myślimy o proaktywnym kontaktowaniu się (bliżej końca roku szkolnego).
Nie jest więc niemożliwym zdobycie naszego komiksu, a ustandaryzowana cena pozwala łatwiej zarządzać budżetem. Obecnie mamy zabezpieczone środki na pokrycie stałych kosztów (np. magazyn) i uzbieraliśmy już ponad 70% kwoty, przy której rozpoczniemy prace nad scenariuszem do następnego komiksu z końca XVII w.